Razem z ekipą dołożyliśmy wszelkich starań, aby każdy znalazł na tej liście coś dla siebie. Mamy nadzieję, że pomożemy Ci w walce z nudą. Jeśli jesteś śmierdzącym leniuszkiem, to na końcu znajdziesz podsumowanie, ale będzie nam bardzo miło, jeśli poświęcisz trochę czasu na resztę tekstu (lub chociaż interesujące cię fragmenty, bo trochę tego jest). Ale najpierw mały wstęp, bo muszę to z siebie wyrzucić - 100icky POMYSŁY NA KWARANTANNĘ Wpisy o podobnym tytule zalały internet już w pierwszym tygodniu narodowego aresztu domowego. "Cóż za nagły wysyp dobrych samarytan. Cóż za troska o nasze produktywne spędzanie czasu" - pomyślałem skrolując facebookową tablicę przepełnioną tego typu kontentem. W momencie największej słabości coś mnie naszło i stwierdziłem, że może warto dać szansę tym TOPOWYM pomysłom na spędzenie kwarantanny. Czego ja się, ku*wa , mogłem spodziewać...? Mam wrażenie, że więcej niż połowa postów, które przejrzałem brzmiała jak...
Autor: Summi7 Cześć, z tej strony Summi. Nadszedł ten moment, w którym przyszło mi naskrobać coś dla lekko wstawionych, tak jak obiecałem. Według wszelkich prognoz moje wpisy będą oscylowały wokół szeroko rozumianego pojęcia filozofii, raczej z tej bardziej luźnej strony, ale mam nadzieję jakkolwiek merytorycznej. Filozofia? Przecież to przereklamowane. Komu w dzisiejszych czasach jest potrzebna filozofia? Śmiem twierdzić, że każdemu. Zdefiniujmy sobie filozofię, jako rozważania na temat życia, jego konstrukcji, celu etc. Bo czymże jest ta szlachetna nauka, jeśli nie poszukiwaniem sensu? A ten jest potrzebny. Wiesz jak to jest, bez celu człowiek zwyczajnie się zatraca, zostaje całkowicie wchłonięty przez szarą rzeczywistość. Poszukiwanie sensu jest więc obowiązkiem każdego z nas, chociażby po to, żeby czerpać z życia radość, a nie oszukujmy się, czasem jest to szczególnie trudne zadanie. Proszę się nie bać. Nikogo nie będę zarzucał doktrynami powstałymi tysiące...
Autor: 100icky Ci, którzy jeszcze mnie nie znają, muszą wiedzieć, że naprawdę często przychodzi mi się denerwować. Oczywiście na co dzień jestem potulnym i elokwentnym barankiem pokroju Bruce'a Bannera, ale jest jedna rzecz, która zmienia mnie w monstrum przypominające byka uwięzionego w krainie brytyjskich autobusów. Tą rzeczą jest absurd. Nie sam w sobie, wszakże w sztuce może on okazać się nieoceniony i jest jednym z najsilniejszych zabiegów skłaniających do refleksji. Problem polega na tym, że absurd powinien pozostać w światach alternatywnych, bo jego egzystencja w życiu realnym to już inna para kaloszy. PS: chciałem napisać komentarz na stronie TVP, ale limit 200 znaków okazał się dla mnie krzywdzący. Srajmy ludziom do japy, aż zacznie im to smakować! To powinien być slogan naszej pięknej narodowej telewizji. W tym momencie, dziennikarzyny z TVP śmiało mogliby nazwać mnie zwykłym hejterem, bo przecież obraziłem ich w internecie. Ale do j...
Komentarze
Prześlij komentarz